Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensique. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Ulubieńcy marca 2014

 

Witajcie Kochane!

 
 


 
 
Marzec minął bardzo szybko i juz mamy nowy miesiąc. Zatem pora na ulubieńców miesiąca marca.
Jest ich niewiele ale za to godnie mi służyły przez cały miesiąc.


Jakiś czas temu kupiłam nowość marki Lirene a mianowicie podkład Glam&Matt.
Mój odcień to 01 Jasny. Używam go od początku miesiąca i początkowo miałam mieszane uczucia do niego. Jednak po dłuższym stosowaniu bardzo się z nim polubiłam.
Ma lekką konsystencję, co sprawia, że na twarzy wygląda bardzo naturalnie i nie tworzy maski.
Krycie ma lekkie, ale mi to wcale nie przeszkadza. Nie wysusza skóry ani nie podkreśla suchych skórek. Ma satynowe wykończenie więc bez przypudrowania raczej się nie obędzie.
Cena to około 40zł w Drogerii Natura.


 
 
 
Jako różu używałam matowego różu z Catrice w odcieniu 030 Love & Peach.
Róż jest bardzo dobrze napigmentowany, świetnie rozciera się na policzkach i dobrze współgra z moimi podkładami i pudrami. Wytrzymuje cały dzień na twarzy i nie wędruje po niej.
Kolor jaki pozostawia na twarzy jest idealny na okres wiosenno-letni, jednak ja używam go przez większość roku, nawet zimą.
Więcej o nim napiszę w osobnej recenzji już niebawem.
 
 

 
 
Do niedawna ze swoimi brwiami nie robiłam kompletnie nic poza ich regulacją.
Jednak ostatnio sporo naczytałam się na blogach i wysłuchałam w filmikach na YT o paletce do brwi z Essence i postanowiłam ją zakupić.
Od tego momentu nie wyobrażam sobie wyjść bez makijażu swoich brwi ową paletką. Używam ciemniejszego koloru i dla mnie jest idealny. Cień utrzymuje się na brwiach cały dzień i nic się z nim nie dzieje. Bardzo gorąco polecam wypróbować paletkę. Jedyną jego wadą jest twardy pędzelek, którym nie da się malować.
 

 
 
Moją ulubioną pomadką w ostatnim czasie stała się Kobo Fashion Colour w odcieniu 108 Fuchsia.
Kilka razy widziałam ją w filmikach PannyJoanny, spodobała mi się i postanowiłam ją zakupić.
Był to bardzo dobry wybór. Pomadka wgryza się w usta i nie schodzi z nich przez około 5-6godzin. Można w niej jeść i pić a mimo to pomadka dalej jest na ustach.
 

 
 
 
Tusz jaki w tym miesiącu sobie upodobałam to prezent, który otrzymałam przy zakupach w Naturze 8 marca.
Mowa tu o mascarze pogrubiającej Sensique XXL Volume Color Care. Oczywiście jest w kolorze czarny.
Tusz ładnie pogrubia i rozdziela rzęsy, szybko wysycha i nie kruszy się.
 

 
 
To tyle moich ulubieńców.
A jakie kosmetyki Was w tym miesiącu urzekły, dajcie znać. Chętnie się dowiem.
 
Miłego popołudnia,
Aga:*
 


środa, 17 lipca 2013

#1 Projekt Denko ostatnich miesięcy

 
 
 
 
Witajcie Kochane!
 
 
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym u mnie Projektem Denko. Są to produkty, które wykończyłam w ostatnim czasie. Więc żeby ten post nie był za długi przechodzę do rzeczy :)
 
Jako pierwszy przedstawię Wam płyn micelarny z Biedronki. Jest on już chyba wszystkim znany. Są jego przeciwnicy i jak wielbiciele, do których ja należę. Kiedyś już Wam o nim pisałam i podtrzymuję zdanie które o nim pisałam. Produkt dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i skóry twarzy. Robi to, co powinien. Jego kolejnym plusem jest cena, która wynosi niecałe 5zł za 200ml.
Ostatnio dowiedziałam się również, że owy płyn jest produkowany przez Tołpę dla Biedronki. Niestety ma być wycofany więc zachęcam Was do jego zakupu póki jeszcze jest w Waszych Biedronkach, ponieważ jest wart wypróbowania chociaż.
 
 
 
Kolejnym produktem jest zmywacz do paznokci firmy Sensique, którego nie polecam. Nie dokończyłam go do końca, ponieważ nie mogłam. Zmywacz jest okropny. Nie za bardzo radzi sobie nawet ze zwykłymi lakierami. Ponadto wysusza skórki i pozostawia biały nalot na paznokciach, który potem trzeba zmyc wodą. Nie jest drogi i łatwo dostępny ale osobiście nie polecam.
Cena to 6zł za 200ml.
 
 
 
Kolejna jest pasta do zębów Sensodyne Whitening, którą kupiłam przez pomyłkę w Naturze. Pasta bardzo dobrze myje zęby, nie ściera szkliwa. Po dłuższym stosowaniu daje delikatny efekt wybielenia. Polecam ją choć nie jest to mój faworyt.
Cena to około 13zł za 75ml.
 
 
Podkładem jaki skończyłam przed latem jest podkład w żelu z Rimmela Match Perfection. Był to najlepszy podkład jaki miałam. Długo utrzymuje się na twarzy i nie tworzy efektu maski. Jest o nim osobna recenzja KLIK więc nie będę dużo pisać o nim tu. Chętnych odsyłam do recenzji.
Cena to około 30zł za 18ml
 
 
Zużyłam również suchy szampon Schwarzkopf Schauma Świeżość Bawełny. Jest to bardzo dobry szampon. Robi swoje i nie jest drogi. Niestety nie mam porównania do szamponów Batiste, ponieważ tamtych nie używałam. Szampon ma bardzo ładny zapach, który mi się podoba. Włosy po nim są świeższe, lekko uniesione. Jest dość wydajny. Jego jedynym minusem jest biały proszek, którego ciężko się pozbyć przy ciemnych włosach. Myślę, że na blond włosach nie będzie taki widoczny. Jednak mimo wszystko polecam. Jest dostępny w każdym Rossmannie i Naturze.
Cena to około 12zł za 150ml.
 
 
 
Ostatnimi dwoma produktami zdenkowanymi są zapachy.
Jednym z nich jest Pur Blanca Elegance, którą kupiłam jakiś czas temu gdy była na promocji za 19.99zł.
Jest to trzeci zapach z serii Pur Blanca.
Pur Blanca Elegance to delikatny kobiecy, lekki, orientalny zapach wypełniony kwiatowymi nutami, które dopełniają aromaty mandarynki i dzikich jagód. Jest to zapach dla pewnej siebie kobiety.
 
Nuty zapachowe:
nuta głowy: gruszka, mandarynka, dzika jagoda
nuta serca: gardenia, jaśmin, biała orchidea
nuta bazy: wanilia, bursztyn, białe piżmo
 
Zapach jest bardzo ładny, choć trochę ciężki dlatego polecam go na jesień i zimę ale utrzymuje się bardzo długo. Zamówiłam ten zapach z czystej ciekawości i dlatego że był w promocji. I nie żałuje tej decyzji. Jest całkiem inny od pozostałych zapachów z serii Pur Blanca. Połączenie zapachu kwiatów z zapachem owoców sprawia, że woda staje się orzeźwiająca.
Flakonik jest standardowy jak na tą serię.
Polecam zarówno tę wodę jak i wszystkie z serii Pur Blanca. Za na prawdę dość niską cenę mamy świetny zapach :)
Cena regularna to 30zł za 50ml
 
 
Drugim zapachem jest C-THRU Black Diamond.
 
C-thru Black Diamond to zapach inspirujący swoją elegancją. Zapach otwiera nuta cytrusów i zimnych przypraw, aby przejść przez nutę serca złożoną z wanilii i orchidei. Kompozycję bazy budują zmysłowe i ciepłe akcenty drzewa sandałowego, paczuli i bursztynu.
 
Zapach bardzo mi się spodobał do tego stopnia, że postanowiłam kupić kolejną buteleczkę.
Używałam go prawie codziennie i nie znudził mi się co rzadko się zdarza u mnie.
Zapach jest taki tajemniczy, który ma dwie swoje strony. Z jednej jest kobiecy, słodki a z drugiej z pazurkiem owiany tajemnicą. Ponadto długo się utrzymuje przez cały dzień.
Buteleczka jest zgrabna, mała, idealnie mieści się do torebki.
Jestem pewna, że jeszcze do niego wróce po okresie letnim. Mam z nim wiele przyjemnych wspomnień, które wracają do mnie wraz z tym zapachem :)
Ahh ten Mój Kochany M.. <3
Trochę się rozmarzyłam ale czas wracać na ziemię :)
 
A co do zapachu to zapomniałam dodać, że kosztuje około 20zł za 75ml.
 
 
 
Na tą chwilę to tyle zdenkowanych produktów.
Napiszcie jakie Wam kosmetyki udało się zużyć w ostatnim czasie.
A i powiedzcie mi czy używałyście innych perfum C-Thru i czy polecacie :)
 
Do następnego,
Aga:*