Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

Wizyta u fryzjera- Nowa Ja

 
 

Hejka Kochane!

 
 
Pewnie jeśli czytacie ten post jestem w drodze do Niemiec.
Na dzisiaj przygotowałam dla Was krótki post o kolejnych zmianach w moim życiu.
O pierwszych zmianach czyli o mojej nowej sypialni mogłyście przeczytać TUTAJ.
Dzisiaj pora na kolejne zmiany. A mianowicie na wizytę u fryzjera.
Muszę się Wam przyznać, że bardzo długo nie chodziłam do fryzjera.
Podobały mi się moje włosy i nie chciałam z nimi nic robić. Jednak ostatnio zmieniłam zdanie i w Wielki Piątek udałam się do fryzjera.
Chciałam sobie rozjaśnić całe włosy jednak fryzjerka doradziła mi na początek baleyage i podcięcie zniszczonych końcówek.
Powiedziała, że będziemy stopniowo rozjaśniać. Dlatego najpierw zrobiłyśmy tylko trochę jasnych pasemek ale zdecydowanie widać różnicę.
Przy nasadzie włosy są jasne. Jednak końcówki ciemniejsze, ponieważ kiedyś farbowałam włosy.
Z efektu jestem bardzo zadowolona. Jednakże za jakiś czas będę chciała dodać więcej jasnych włosów.
Pokażę Wam poniżej zdjęcie przed i po.
 
 
Jak się Wam podoba? Którą wersję mnie bardziej wolicie?
Chętnie się dowiem, jakie macie zdanie :)
 
Do następnego,
Aga:*


sobota, 26 kwietnia 2014

TAG Wolałabyś?

 
 

Witajcie Kochane!

 
 
Dzisiaj przychodzę do Was z tagiem. Dawo nie było u mnie takiej notki więć pora to nadrobić.
Do odpowiedzenia na ten TAG zapraszam wszystkich chętnych :)
 
 
1. Wolałabyś wyjść z domu z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu czy z ułożonymi włosami, ale bez makijażu?
Zdecydowanie wolałabym wyjść z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu. Moje włosy nie są tragiczne i nawet nie wyglądają źle gdy nic z nimi nie zrobię. Natomiast bez makijażu nie wyobrażam sobie wyjścia z domu.
 
2. Wolałabyś żeby zgolono Ci brwi czy żeby wypadły Ci rzęsy?
 
Trudne pytanie ale chyba wolałabym, aby zgolono mi brwi. Gdyby wypadły mi rzęsy nic bym nie mogła zrobić i wyglądałabym okropnie. Natomiast brwi z pewnościąby odrosły a w między czasie moglabym je rysować.
 
3. Wolałabyś robić do końca życia zakupy w MAC czy Sephorze?
Hmm nie mam porównania, ponieważ nigdy jeszcze nie robiłam tam zakupów. Jeśli jednak miałabym wybierać, wybrałabym MAC. Dużo słyszałam i czytałam opinii na temat produktów MAC i są one zdecydowanie pozytywne.

4. Wolałabyś mieć makijaż permanentny polegający na nałożeniu kredki ciemniejszej niż szminka czy trwałą ondulację w stylu lat 80?
 
Wybrałabym raczej trwałą ondulację, ponieważ zawsze z tymi włosami mogłabym coś zrobić. Natomiast z makijażem permanentnym nic się nie da zrobić. Nigdy nie zdecydowałabym się na taki krok.
 
5. Wolałabyś wyjść z domu ze źle nałożonym podkładem czy z przesadną ilością różu na policzkach?

Ciężko wybrać ale wolałabym chyba efekt ruskiej lali niż źle nałożony podkład.
 
6. Wolałabyś nosić na co dzień spodnie MC Hammera czy obcisłe szorty kolarskie
 
Zdecydowanie spodnie MC Hammera. Na codzień stawiam na wygodę, a te spodnie by mi ją dały.
 
7. Wolałabyś pomarańczową opaleniznę czy dziwnie wyglądającą opaleniznę w miejscu, którego nie można zakryć?
 
Wolałabym dziwnie wyglądającą opaleniznę w miejscu, którego nie można zakryć. Wydaje mi się, że taką opaleniznę można byłoby zakryć odpowiednimi kosmetykami.
 
8. Wolałabyś mieć źle obcięte włosy czy zły kolor włosów?

Na szczęście moja fryzjerka jest bardzo dobra i nie grozi mi ani jedno ani drugie. Natomiast jesli mam wybierać, to zdecydowanie zły kolor włosów. Zawsze można go zmienić a ze źle obciętymi włosami niestety nie da się nic specjalnego zrobić.
9. Wolałabyś zostać pozbawiona na zawsze dostępu do youtube czy twitter'a?
Mam konto na twitterze ale nie jest to dla mnie coś, bez czego nie mogłabym żyć. Natomiast youtube to coś zdecydowanie mojego. Jeśli straciłabym do niego dostęp to nie wiem co bym zrobiła.
 
10. Wolałabyś zrezygnować z używania pędzli czy mascary?
Wolałabym zrezygnować z pędzli. Moje rzesy są bardzo krótkie i nie wyobrażam sobie wyjść bez ich pomalowania. Natomiast pędzle nie są dla mnie must have. Często wykonuję makijaż bez ich użycia, za pomocą dłoni.
 
 
 
To juz było ostatnie pytanie w dzisiejszym TAGu. Jeśli jeszcze nie odpowiedziałyście na niego, serdecznie zapraszam do zabawy wszyskie chętne osoby.
 
 
Na koniec zostawiłam krótką informację dla Was.
Począwszy od dnia dzisiejszego, posty będą pojawiać się automatycznie. Niestety nie wiem jeszcze kiedy dokładnie pojadę ale teraz mam bardzo mało czasu. Ostatnio przygotowuję się do wyjazdu, robię ostatnie zakupy, załatwiam wszystkie niezbędne sprawy. A wczoraj jeszcze byłam w szpitalu ale na szczęście mnie nie zostawili i wyszłam do domu. Jest już lepiej i mam nadzieję, że dam radę jechać i nic mi nie będzie.
 
Do następnego,
Aga:*
 
 
 

środa, 23 kwietnia 2014

Wyniki konkursu + mała organizacja

 

Witajcie Kochane!

 
 
Co u Was? Jak minęły Wam święta?
Mi bardzo dobrze ale i niestety bardzo szybko.
Niestety czas już powrócić do rzeczywistości. Dlatego dziś przychodzę do Was z nowym postem. Trochę organizacyjnym ale też z wynikami konkursu.
 
Najpierw jednak trochę organizacji.
 
W następnym tygodniu wyjeżdżam do pracy za granicę, ale nie będę brać ze sobą laptopa.
W związku z tym zastanawiałam się nad zawieszeniem bloga ale jednak stwierdziłam, że tego nie zrobię.
Dlatego przygotowałam dla Was kilka postów, które będą się pojawiać w miarę regularnie.
Jeszcze nie wiem jak często ale na pewno będą recenzje różnych kosmetyków, które używam od dłuższego czasu.
Na czas mojej nieobecności administratorem bloga będzie Mój M.
Po powrocie przejmę stery i może pojawią się jakieś notki z pobytu w Niemczech, jeśli będziecie chcieć.
 
Ze zmian to by było na tyle.
 
Teraz czas na wyniki konkursu, które miały się pokazać wcześniej, za co przepraszam. Ale jakoś nie mogłam się zebrać po Świętach :)
 
 
Zwycięzcą konkursu jest:
 


 
 
Gratuluję i czekam na maila od Ciebie :)
 
 
A i miałabym prośbę do Was. Chciałabym abyście mi poleciły kosmetyki, które się u Was sprawdziły i które mogłabym kupić w Niemczech. Będę Wam wdzięczna :)
 
A tymczasem uciekam i do następnego,
Aga:*