Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playboy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playboy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2014

Haul kosmetyczny z DM

 

Witajcie Kochane!

 
 
Dawno nie było u mnie postu kosmetycznego, więc dzisiaj przyszła na to pora.
Pokaże Wam, co udało mi się kupić w DMie oraz w Polsce jeszcze przed wyjazdem w Naturze i Rossmanie.
Zacznę od zakupów z Polski.
 
 
Na promocji -49% w Rossmannie kupiłam podkład Revlon Colorstay w kolorze 110 Ivory.
 
 
 
 
Z kolei na promocji -40% w Naturze kupiłam jeszcze jeden podkład.
A mianowicie Loreal True Match w odcieniu N1 Ivory.
 

 
 
W naturze kupiłam również 3 pomadki.
Jedna z nich jest pomadka z limitowanej edycji Catrice.
Pomadka pochodzi z serii Celtica w odcieniu C01 Pinkadoxa.
Początkowo się trochę na niej zawiodłam ale poźniej się z nią polubiłam, ale o tym w innym poście.
 

 
 
Kupiłam sobie również dwie pomadki z Essence z serii Longlasting.
Jedna z nich jest w kolorze 10 Cotton Candy
 

 
Druga jest w odcieniu 07 Natural Beauty i jest bardzo zbliżona do koloru moich ust

 
Z zakupów w Polsce to tyle.Teraz przejdę do zakupów z Dm.
Kupiłam kilka rzeczy z kolorówki oraz pielęgnacji.
 
Pod prysznic kupiłam dwa żele Dusch Das o zapachu Heavenly Vanilla.
 

 
Kupiłam również żel o zapachu Mandarine küsst Zitronengras.
Za każdy żel zapłaciłam 0.77euro.

 
Pod prysznic kupiłam również żel z edycji limitowanej Balea o zapachu Mango Mambo. Cena to 0.65 euro.
 

 
Z Balea kupiłam również mydło o zapachu Pfirsich & Nektarinenduft. Cena mydła to 0.65euro.

 
Z Balea mam również dwa dezodoranty. Za każdy z nich zapłaciłam chyba 0.55 euro.
Pierwszy z nich to zapach Mango Mambo
 

 
Drugi zapach to Himbeere & Zitronengras

 
Z perfum kupiłam również Playboya Play It Rock. Ceny niestety nie pamiętam.
 

 
I ostatnie moje łupy z Dm to trzy pomadki z P2.
 
Pierwsza z nich to Sheer Glam Lipstick w odcieniu 015 P.S I Love You.
Cena to 1.95 euro
 

 
Druga to Pure Color Lipstick w odcieniu 059 Copacabana.
Cena to 1.95euro
 

 
Ostatnią już pomadką jest Secrest Gloss Lipstick w odcieniu 060 Secret Lover.
Cena pomadki to 2.95 euro

 
 
Na dzisiaj to koniec moich zakupów. Więcej o tych produktach opowiem Wam po dłuższym przetestowaniu. A kilka z nich pojawi się być może w ulubieńcach.
A w jednym z kolejnych postów pokażę Wam haul ubraniowy na wiosnę i lato.
Życzę Wam miłego weekendu a tym czasem uciekam sprzątać i potem świętować moje 20-ste urodzinki :)
Do następnego,
Aga:*


sobota, 4 stycznia 2014

Hity 2013 roku

 
 

Hejka Kochane!

 
 
 
Jak tam u Was po świętach i Sylwestrze? Wybawiłyście się?
Ja niestety byłam w pracy a potem nie miałam siły na imprezę.
Nadal dużo pracuję aż coś stało mi się ze stopą i nie mogę chodzić. Ale nie o tym chciałam dzisiaj Wam pisać.
 
 
Jako, że mamy już Nowy 2014 Rok przyszedł moment na podsumowania roku minionego. W związku z tym postanowiłam pokazać Wam moich ulubieńców całego 2013 roku.
 
Jednak zanim przedstawię Wam moje smaczki, chciałam złożyć Wam życzenia noworoczne.
Przede wszystkim aby 2014 rok był lepszym od 2013, aby przynosił Wam same dobre nowiny i dni pełne uśmiechu. Życzę również abyście spełniały swoje marzenia i plany w tym Nowym Roku. Może znalazły miłość życia.
 
Wszystkiego Najlepszego w tym Nowym 2014 Roku!!! :)
 
 
A teraz przechodzę do hitów kosmetycznych 2013 roku.
 
1. Ulubiony podkład.
 
 
Przez cały rok używałam najczęściej dwóch podkładów i nie mogłam wybrać jednego z nich. Zaten przedstawiam Wam obydwa fluidy.
Pierwszy z nich jest użytkowany przeze mnie już od jakiś dwóch lat Rimmel Match Perfection Cream Gel Foundation.
Bardzo go lubię za trwałość, wydajność i efekt zmatowienia przez cały dzień.
Ostatnio dość ciężko pracuję przez 13-14 godzin i ten podkład wytrzymuje cały ten czas bez potrzeby poprawek.
Recenzję możecie znaleźć TU.
 
Drugim fluidem, który najczęściej używałam w poprzednim roku był Lirene City Matt, który poznałam dzięki Karolinie ze Stylizacje. Z tego podkładu również jestem bardzo zadowolona. Utrzymuje się też cały dzień. Gdy nałożę go o 6 rano, to jednak muszę go przypudrować w strefie T tak około 15 godziny. Ale poza tym same plusy zauważyłam u niego.
Jego recenzję możecie znaleźć TU.
 
2. Ulubiony puder.

 
 
Tutaj również mam dwa produkty. Puder sypki Essence używam już od bardzo dawna.
Bardzo dobrze matuje przez cały dzień. Jest bardzo wydajny i nie tworzy efektu sztucznego i płaskiego matu. Jedynym minusem tego pudru jest to, że nałożony w dużej ilości tworzy białą warstwę.
 
W połowie roku zakupiłam puder prasowany z Rimmela Stay Matte, z którego jestem bardzo zadowolona. Idealnie nadaje się do torebki. Niestety puder sięgnął już denka i bardzo nad tym ubolewam. Ale wiem, że gdy mi się skończy z pewnością powrócę do niego.
 
3. Ulubiony bronzer.

 
 
Bronzera używam bardzo rzadko. Jednak gdy go już używam, jest nim Catrice Sun Glow w odcieniu 010 Light Bronze. Jest to matowy brązowy kolor bez domieszki pomarańczu. Ładnie i równo się rozprowadza nie tworząc smug. Poza tym jest bardzo wydajny.
Za jakiś czas pojawi się pełna recenzja tego kosmetyku, do której już dziś Was zapraszam.
 
4. Ulubiony róż.

 
Ulubionym różem jest Defining Blush z Catrice.
Róż jest mocno napigmentowany dzięki czemu jest bardzo wydajny. Jest matowy. Bynajmniej ja nie zauważyłam żadnych drobinek. Kosmetyk jest długotrwały, nawet po kilju godzinach widoczny jest na policzkach.
 
5. Ulubiona baza pod cienie.
 

 
Moją jedyną bazą pod cienie jest baza z Kobo. Kupiłam ją stosunkowo dawno a nie zużyłam nawet pół opakowania, co świadczy o jej wydajności.
Baza wyrównuje koloryt powieki, sprawia, że cienie dłużej utrzymują się na powiekach oraz nie rolują się.
Czasem zdarza mi się użyć tylko bazy, bez żadnych cieni i tak wychodzę z domu.
Bardzo dobra baza w niskiej cenie.
 
6. Ulubione cienie do powiek
 

 
Gdy miałam czas na pełny makijaż oka, najczęściej używałam cieni z paletki 120cieni.
O dziwo jakość jest dość dobra biorąc pod uwagę cenę paletki. Cienie lekko się osypują ale to jak większość. Na bazie długo się utrzymują i nie rolują. Bardzo dobrze współpracują z moimi powiekami.
 
7. Ulubiony eyeliner.

 
Od kiedy kupiłam żelowy eyeliner z Essence używam go bardzo bardzo często. Dobrze mi się z nim współpracuje. Nie ściera się, nie odbija i szybko zasycha na powiekach. Kolor jest głęboko czarny.
 
8. Ulubiona kredka do oczu

 
Zanim poznałam żelowy liner, używałam automatyczne kredki z Essence. Mam je w kilku kolorach. Pisałam o nich TUTAJ oraz TUTAJ .
 
9. Ulubione tusze do rzęs
 

 
Z obu mascar jestem bardzo zadowolona. Nie kruszą się, szybko wysychają. Pięknie wydłużają i pogrubiają rzęsy. Tusze są bardzo wydajne w niskiej cenie.
 
10. Ulubiony błyszczyk

 
 
Dawno temu używałam błyszczyków z Avonu. Jednak gdy odkryłam błyszczyki Essence Stay With Me, nie rozstaję się z nimi. Pięknie pachną, nie sklejają ust, są bardzo wydajne.
 
 
11. Ulubiona pomadka.

 
 W tym roku również za pośrednictwem Karoliny ze Stylizacje zakupiłam pomadki matowe z Essence, które uwielbiam za zapach i działanie. Pomadki mam w trzech odcieniach, jednak najczęściej używałam 01 Velvet Rose.

12. Ulubiony zmywacz i odżywka do paznokci.


 
Moim ulubionym zmywaczem ostatnich kilku miesięcy jest zmywacz z Isany, wersja zielona.
Jak na zmywacz, ładnie pachnie, nie wysusza skórek i nie pozostawia białego nalotu na paznokciach jak jego poprzednik z Sensique.
 

 
Natomiast ulubioną odżywką, dzięki której zapuściłam paznokcie i przestały mi się łamać jest odżywka Eveline Paznokcie twarde i lśniące jak diament, o której pisałam TUTAJ.
 
13. Ulubiony lakier do paznokci.
 

 
Moim ulubionym wiosenno- letnim lakierem był Maybelline ColoRama w odcieniu 262.

 
Natomiast w sezonie jesienno-zimowym najczęściej paznokcie malowałam czerwienią z My Secret w odcieniu 170 Raspberry, który pachnie podczas nakładania.
Oba lakiery długą się utrzymują, nie odpryskują. Wystarczą dwie warstwy, aby pokryć płytkę paznokcia.
 
14. Ulubiony krem na dzień
 

 
 
Moim ulubionym kremem na dzień od ponad pół roku jest krem Nivea Pure & Natural Nawilżający krem na dzień. Bardzo dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie dość ładnie.
 
15. Ulubiony krem pod makijaż
 

 
Pod makijaż również używam kremu Nivea. Tym razem jest to Make Up Starter dla cery tłustej i mieszanej. Krem jest bardzo dobry. Szybko się wchłania, świetnie współpracuje z moimi podkładami. Sprawia, że fluidy lepiej i dłużej się trzymają.
 
16. Ulubiony krem na noc
 

 
Na noc używam Regenerującego kremu na noc z Nivea. Jest on silnie nawilżający. Gdy przed snem użyję go, rano po przebudzeniu cerę nadal mam nawilżoną i miękką w dotyku.
 
17. Najlepszy preparat do demakijażu
 

 
Moim najlepszym kosmetykiem do demakijażu jest płyn micelarny z BeBeauty.
Bardzo dobrze radzi sobie z podkładami jak i zwykłymi tuszami i tymi wodoodpornymi również. Nie ma rzeczy niemożliwych dla tego płynu.
 
 
18. Ulubiony produkt do mycia ciała.

 
Z reguły mam tak, że jeśli wypróbuję jakiś kosmetyk do mycia ciała, drugi raz go już nie kupuję. Jednak z tym płynem było inaczej.
Najpierw zakupiłam sobie żel pod prysznic. Bardzo spodobał mi się zapach i gdy zobaczyłam, że w Biedronce jest promocja na płyny do kąpieli, musiałam je zakupić. Jestem pewna, że gdy ten mi się skończy, zakupię ponownie.
 
19. Ulubiony szampon do włosów.

 
Jak już wiecie moim ulubionym szamponem jest Garnier Fructis Color Resist do włosów farbowanych. Więcej o nim pisałam TUTAJ.
 
20. Ulubiona odżywka do włosów.

 
Po umyciu włosów szamponem Garniera, nakładam odżywkę na 2/3 włosów i zaraz ją zmywam. Włosy po niej są gładkie, miękkie i dobrze się rozczesują.
 
21. Ulubiona maska do włosów.

 
Moją ulubioną maską jest Crema Al Latte z Kallosa. Ma bardzo ładny mleczny zapach.
Pisałam już notkę o niej, więc zainteresowanych odsyłam. Link TUTAJ.
 
22. Ulubione perfumy.

 
W okresie zimowym używałam C-Thru Black Diamond. Byłam z niego zadowolona. Zużyłam dwie buteleczki. I nadal będę je używać.

 
Natomiast w okresie wiosenno-letnim używałam Playboy VIP.
Więcej o perfumach pisałam TUTAJ. 
 
 
Na dziś to tyle moich ulubieńców 2013 roku.
Trochę tego się znalazło, mam nadzieje, że doczytałyście do końca.
A Wy jakie macie ulubione kosmetyki?
 
Do następnego, buziaki,
Aga:*
 

środa, 4 grudnia 2013

Ulubieńcy listopada 2013

 
 

Hej Kochane!

 

 
 
 
Dawno nie pisałam postów, ale po prostu moja doba jest zdecydowanie za krótka.
Dużo czasu zajmuje mi praca oraz nauka języka, króra jest dla mnie bardzo ważna, ale o tym opowiem Wam innym razem. Do tego chcę mieć czas dla siebie i Mojego M.
Ale obiecuję, że nadrobię wszystkie zaległości na moim blogu oraz odwiedzę Wasze. Mam kilka postów do napisania, recenzji, także trochę tego będzie. A jeśli chcecie abym koniecznie o czymś napisała, dajcie znać w komenatrzach :)
 
Po tej kilkudniowej przerwie przychodzę do Was z ulubieńcami listopada. Będą to mieszani ulubieńcy, gdyż nie mam ich bardzo dużo aby dzielić na dwa posty.
W poprzednich miesiącach nie było takich, ponieważ nic specjalnie mnie nie urzekło no i prawie w ogóle się nie malowałam.
 
 
Ok, może zacznę od niekosmetycznych rzeczy.
 
 
1. Nauka
 
 
Jako pierwsze przedstawię Wam zestaw materiałów do nauki języka niemieckiego.  Zestaw 3 książek z PONS zawierają również płyty. Wszystko jest bardzo fajnie opracowane i na prawdę można się wiele dzięki nim nauczyć.  Zestaw trzech książek z płytami kupiłam jakiś czas temu w empiku za około 80zł.
 Do tego ostatnio otworzyli u mnie Inter Marche i w dzień otwarcia rozdawali płyty do nauki języków obcych. Była też płyta do niemieckiego więc wzięłam i nie żałuję. Płytka jest również fajnie opracowana. Podzielona jest na 30 lekcji oraz 12 rozmówek. Każda z tych lekcji opracowana jest w podobny sposób. Najpierw jest dialog, potem wybrane słowka i zwroty tłumaczone. Pojawiają się też odmiany czasowników oraz czasy. Do tego dołączona jest e-książka, którą sobie wydrukowałam, aby łatwiej mi się uczyło. Dzięki swojej formie ta książka i płyta mogą być spokojnie używane w szkole.
 
 
2. Muzyka
 
 
Najczęściej w moich głośnikach było słychać właśnie tę piosenkę. Wywołała ona wielkie bum. Niektórzy ją uwielbiają. Inni sądzą, że obraża kobiety, że teledysk jest zbyt wulgarny itp. Ja mimo, iż jestem dziewczyną nie uważam się za pokrzywdzoną. Piosenka, jak sam Donatan się wypowiadał, powstała z przymrużeniem oka, i tak ja ją traktuję.
 
 
3. Serial/program TV
 
W związku z tym, że zaczęłam pracę oraz naukę niemieckiego nie bardzo mam czas na oglądanie TV. Ale zawsze znajdę czas na obejrzenie "Rodzinki.pl". Często oglądałam również "Fat Killers. Zabójcy tłuszczu".
 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Z niekosmetycznych to by było na tyle. Teraz przejdę do kosmetyków.
 
Jeśli czytacie mojego bloga od początku dobrze wiecie, że moim ulubionym podkładem przed Lirene City Matt był Rimmel Match Perfection Cream Gel Foundation. Bardzo długo go używałam ale potem odstawiłam na rzecz Lirene. Jednak gdy zaczęłam pracę, powróciłam do niego. Utrzymuje się mi się na twarzy cały dzień bez konieczności poprawek. Ostatnio przetestowałam go i zdał egzamin. Zrobiłam makijaż rano około 6 godziny. Byłam na zakupach i załatwiałam kilka spraw prywatnych. Wróciłam na chwilę do domu a na 15 miałam iśc do pracy, w której byłam do 1 w nocy. Podkład bez żadnych poprawek był w stanie nienaruszonym gdy chciałam go zmyć przed spaniem. Więc jak najbardziej jestem z niego zadowolona. City Matt musiałabym poprawiać dlatego zdecydowałam się na Rimmel. Niestety prawdopodobnie został już wycofany. Ale zawsze tak jest, że jeśi coś jest dla mnie idealne, musi być wycofane.
Zainteresowanych odsyłam tu  do dokładniejszej recenzji.
 

 

 
 
 
 
Kolejnym produktem do twarzy jest puder sypki z Essence Fix & Matte! Translucent Loose Powder.

 
Co tu dużo o nim mówić. Jeden z lepszych kosmetyków jakie miałam do utrwalenia makijażu i zmatowienia cery.
Puder jest transparentny lecz jeśli nałożymy go za dużo, możemy zrobić sobie krzywdę, poprzez jego biały kolor. Jednak używany z umiarem daje świetne efekty.
Teraz ten fioletowy jest wycofany. A w zamian Essence wypuściło w sumie ten sam produkt, lecz zmienili grafikę. Jeśli jeszcze nie widziałyście, zobaczycie u mnie niedługo.
 
 
 
 
Z racji, że mój makijaż ostatnio jest "Make up no make up" używam tylko kilku kosmetyków. Do podkreślenia oczu w tym miesiącu używałam tylko tuszu Essence Maximum Length Volume Mascara.

 
Jest to tusz wydłużający, który na prawdę wydłuża i dodatkowo pogrubia rzęsy.
Za cenę około 10zł jest to jeden z najlepszych tuszy. Nie kruszy się, szybko wysycha, nie tworzy efektu pandy. Czego chcieć więcej? :)
 
 
 
Natomiast do podkreślenia ust najczęściej używałam błyszczyka, również z Essence z serii Stay with Me w odcieniu 01 Me&My IceCream.

 
Błyszczyk jest dość trwały, wydajny. Nie jest lepki oraz nie posiada drobinek, co dla mnie jest bardzo ważne. Dodatkowo ma fajny aplikator, świetnie wyprofilowany, który ułatwia aplikację produktu. Plusem również dla mnie jest dość słodki zapach. Opakowanie ładne, proste. Ponadto nawilża i chroni usta przed wiatrem i mrozem.
 
 
 
 
Jeśli chodzi o moje paznokcie, oczywiście cały czas używam odżywki z Eveline, o których pisałam TUTAJ  . Poza tym często malowałam paznokcie odcieniami Nude. Najczęstrzym z nich był lakier Essence Nude Glam.
 

 
Jest to bardzo ładny, cielisty odcień, który idealnie pasuje do mnie.
Lakier sam w sobie też jest super. Wystarczą dwie warstwy aby w pełni pokryć płytkę paznokcia. Lakier długo utrzymuje się na paznokciach, nie odpryskuje, szybko wysycha. Pędzelek jest dość szeroki, krótki, dzięki czemu łatwiej się maluje.
 
 
 
 
 
W listopadzie często używałam perfum Playboya VIP.
 

 
Zapach dla mnie idealny. Długo się utrzymuje i czuć go przez cały dzień. Poza tym zapach jest bardzo wydajny, intensywny.
Polecam każdej młodej dziewczynie. Starszym kobietom też nie odradzam.
Trochę więcej o tym i innych zapachach pisałam TUTAJ.
 
 
Na dziś to tyle ulubieńców. Dajcie znać czy używałyście jakieś kosmetyki i jacy byli Wasi ulubieńcy w listopadzie.
Ja uciekam pisać kolejne posty a Wam życzę miłego dnia.
Buziaki,
Aga:*