Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 marca 2014

Haul kosmetyczny #1

 
 
Hej Kochane!
 
 
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać nowości kosmetyczne, które udało mi się kupić w styczniu i lutym. Trochę się tego nazbierało, więc od razu przechodzę do pokazania Wam ich.
 
 
 
Na początku stycznia była promocja w Biedronce, więc skorzystałam i kupiłam kilka rzeczy. Jednak ich cen nie pamiętam.
 
 
Kupiłam dwa żele pod prysznic z Lirene.
Pierwszym z nich jest żel o zapachu Soczyste Winogrona
 
 
Drugim jest zapach Kuszącej Gruszki

 
W Biedronce kupiłam też 3 pasty do zębów Smile White 3D

 
 
W aptece kupiłam dwa opakowania kremu z Ziai. Jeden jest w trakcie używania. Drugi jest jeszcze zapakowany. Kupiłam dwa, ponieważ bardzo trudno jest u mnie dostępny, a jest rewelacyjny.
A mówię o kremie nawilżającym matującym 25+.

 
 
Wczoraj będąc na zakupach w Nowym Sączu wstąpiłam do Rossmanna i kupiłam kilka kosmetyków.
Pierwszym z nich jest podkład Rimmel Stay Matte w odcieniu 091 Light Ivory.

 
Drugim podkładem jaki zakupiłam jest jeden z moich ulubionych podkładów. A mianowicie Lirene City Matt. Mój odcień to 203 Jasny.

 
Kupiłam również na promocji puder z Maybelline Affinitone w odcieniu 09.

 
W Rossmannie kupiłam jeszcze dwa tusze do rzęs.
Jednym z nich jest Wibo Growing Lashes Mascara.

 
Kolejną mascarą jest Lovely Pump Up Mascara.

 
 
Największe zakupy poczyniłam w Naturze. Tę drogerię odwiedzam bardzo często, więc tam robię największe zakupy.
 
Pierwsza rzecz jaką kupiłam to Nawilżający balsam do ciała pod prysznic z Nivea.

 
Kończy mi się mój ulubiony szampon do włosów, więc zakupiłam kolejne już opakownie. Nie wiem ile butelek tego szamponu zużyłam ale na pewno kilka-kilkanaście.

 
Do tej pory niewiele robiłam ze swoimi brwiami. Ostatnio jednak zdecydowałam się to zmienić i zakupiłam zestaw do brwi z Essence.

 
 
Kupiłam również korektor z Essence. Mój odcień to 03

 
 
Na promocji kupiłam pomadkę Maybelline Color Sensational w odcieniu 280 Purple Glam.

 
 
W Naturze kupiłam również cztery tusze.
Pierwszym z nich jest 3w1 Mascara z My Secret.

 
 
Kolejnym jest Max Factor 2000 Calorie

 
 
Na promocji był również jeden z ulubionych tuszy więc musiałam go kupić. Mowa tu o My Secret Extra Lash.

 
 
Ostatnim już tuszem jaki zakupiłam w ostatnim czasie to Maybelline Rocket Volume Express.
 

 
 
Na wyprzedażach kupiłam również osiem lakierów do paznokci.
 
Kobo Colour Trends odcień 20 Mexico

 
 
Kobo Colour Trends odcień 34 Beijing
 
 
 
Bell Fashion Colour odcień 811

 
 
Bell Fashion Colour odcień 804
 
 
 
Bell Fashion Colour odcień 802

 
 
Bell Fashion Colour odcień 807

 
 
 My Secret odcień 167 Kiwi (pachnie podczas wysychania)

 
 
Sensique Strong & Trendy Nails odcień 173

 
 
 
 
To koniec moich zakupów ostatnich. A Wy co w ostatnim czasie kupiłyście?
A może miałyście lub macie któryś z kosmetyków przedstawionych powyżej? Jesli tak jak się sprawdzają u Was? Jesteście zadowolone z nich?
Chetnie poczytam :)
 
A tym czasem uciekam.
Do następnego, buziaki,
Aga:*


czwartek, 16 stycznia 2014

Domowe sposoby na piękne paznokcie

 
 

Hej Kochane!


 
 
Na początku chciałabym Wam podziękować za wsparcie i że codziennie Was przybywa. Bardzo mnie to cieszy i motywuje do dalszej pracy.
Dziękuję, jesteście kochane!!
Niedługo planuję jakieś małe rozdanie bądź konkurs dla moich kochanych Obserwatorów, więc śledźcie mojego bloga.
 
A tym czasem przechodzę do tematu dzisiejszej notki.
Jak mogłyście po tytule zobaczyć, mowa będzie dzisiaj o paznokciach. A dokładniej
o przebarwieniach na naszych paznokciach.
 
Może być wiele powodów ich powstawania, np używanie kolorowych lakierów bez bazy, palenie papierosów. Powodem przebarwień mogą być również choroby, takie jak grzybica.
Przy chorobach konieczna jest wizyta u lekarza. W przypadku innych powodów, możemy poradzić sobie same bez wychodzenia z domu.
 
Oto moje sposoby na białe paznokcie:
 
 
CYTRYNA
 
Do tego zabiegu potrzebne Ci będą 2 plastry cytryny. Najpierw wbij paznokcie w miąższ owocu. Następnie mocno go wetrzyj, aby paznokcie wbiły się w głąb plasterków. Potrzymaj tak paznokcie przez kilka minut. Po czym dokładnie umyj ręce.
Jeśli zabieg nie przyniósł rezultatów, powtórz jeszcze raz.
 
 
KWASEK CYTRYNOWY
 
Ten sposób polega na szczotkowaniu płytki paznokci zwilżoną i posypaną kwaskiem szczoteczką, np do zębów. Szoruj tak paznokcie przez około jedną minutę. Po czym spłukaj je wodą.
Na koniec koniecznie posmaruj paznokcie i ręce kremem.
 
 
WODA UTLENIONA Z SODĄ
 
Na przebarwienia powinno Ci pomóc moczenie paznokci w miksturze powstałej z łyżki wody utlenionej i łyżki sody oczyszczonej. Mocz paznokcie przez 5 minut.
 
 
MLEKO
 
Zamocz paznokcie w miseczce ciepłego mleka na kilka minut. Po czym umyj dłonie.
Rezultaty powinny być zadowalające.
 
 
WYBIELAJĄCA PASTA DO ZĘBÓW
 
Taka pasta wybiela nie tylko zęby. Podobny wpływ ma również na paznokcie.
Nałóż niewielką ilość pasty na szczoteczkę i szoruj paznokcie. Umyj dokładnie paznokcie i posmaruj kremem.
 
 
WODA Z SOLĄ KUCHENNĄ I KWASKIEM CYTRYNOWYM
 
Zmieszaj wszystkie trzy składniki ze sobą. Mocz paznokcie w roztworze przez kilka minut.
 
 
BIAŁE MYDŁO
 
Rozpuść białe mydło w wodzie. Gdy woda zrobi się biała, wymocz w niej paznokcie.
 
 
PROSZEK DO PRANIA
 
Rozrób odrobinę proszku do prania z wodą. Zamocz paznokcie w powstałym płynie.
W przypadku jeśli samo moczenie nie przynosi efektów, pocieraj płytki paznokci szczoteczka zamoczoną w roztworze.
 
 
 
UWAGA!!
 
Zbyt częste wybielanie bardzo osłabia płytkę paznokci, dlatego bądź ostrożna przy tego typu zabiegach. W szczególności jeśli stosujesz metody wykorzystujące detergenty lub kwasek cytrynowy.
Bezpieczniejszym sposobem jest moczenie paznokci w mleku lub w wodzie z białym mydłem.
 
CO ZROBIĆ, ABY UNIKNĄĆ PRZEBARWIEŃ?
 
Zawsze używaj bazy pod lakier do paznokci. Dzięki temu pigment lakieru nie spowoduje nieestetycznych przebarwień.
 
Regularnie stosuj odżywki do paznokci. One uchronią Twoje paznokcie przed zżółknięciem.
 
Jeśli stosowałaś już wszystkie sposoby, a one nie przynoszą rezultatów. Warto wybrać się do lekarza. Zżółknięte paznokcie mogą być oznaką jakieś choroby, o czym wspomniałam na początku postu.
 
 
To tyle moich sposobów na walkę o piękne paznokcie.
A może Wy macie jakieś swoje metody i chcecie się ze mną i innymi dziewczynami nimi podzielić?
Jeśli tak chętnie poczytam w komentarzach poniżej.
A może stosujecie któreś z przedstawionych przeze mnie?
Dajcie znać jaki jest stan Waszych pazurków.
 
Do następnego,
Aga:*
 
 

wtorek, 14 stycznia 2014

Produkty Essence do twarzy i paznokci. Czy warto kupić?

 
 

Hejka!

 
 
 
 
 
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o kosmetykach Essence do twarzy i paznokci.
Jest to druga część postu o kosmetykach tej marki. Pierwszą część możescie przeczytać TUTAJ.  
 
 
Na pierwszy strzał pójdą kosmetyki do twarzy. Mam ich tylko trzy. Ale za to używam ich bardzo często.
 

 
 
 
Mam tylko jeden róż z Essence. Pochodzi on z serii Silky Touch Blush. Mój jest w odcieniu 30 Secret It-Girl.
Róż jest bardzo tani i wydajny. Nie można sobie zrobić nim krzywdy, mimo że jest dobrze napigmentowany. Super współgra zarówno z moimi podkładami i pudrami jak i z pędzelkiem do różu, o którym wspominałam we wcześniejszym poście o kosmetykach Essence.
Co do trwałości nie mam zastrzeżeń. Utrzymuje się cały dzień i nie wymaga poprawek. Występuje w czterech odcieniach.
 

 
 
 
Do twarzy posiadam również dwa pudry sypkie. Planuję kupić je w wersji prasowanej, ale dopiero jeśli wykorzystam te.
Puder Fix&Matte Translucent Loose Powder został już wycofany i zastąpili go All About Matt Fixing Loose Powder.
Oba pudry nie różnią się dla mnie niczym. Zarówno jeden jak i drugi świetnie matuje skórę na cały dzień. Jeśli nałożymy odpowiednią ilość produktu, nie wybielimy sobie twarzy. Pudry są bardzo trwałe i wydajne. Na prawdę nie potrzeba wiele produktu aby zmatowić twarz.
 

 

 
 
Do paznokci z tej firmy mam tylko kilka rzeczy. Może w niedługim czasie ta lista się powiększy.
 

 
 
Jedyny top coat jaki posiadam to quick dry właśnie z Essence. Nie mam porównania z innymi, ponieważ nie używałam żadnego innego. Lecz z tego jestem zadowolona. Nabłyszcza paznokcie i przedłuża trwałość lakieru.
 

 
 
Posiadam tylko dwa lakiery. Jeden z serii Nude Glam. Niestety nie znam numerka.
 
 
Drugim lakierem jest lakier z serii Color & Go o numerze 51 Mellow Yellow.

 
Z obydwu lakierów jestem zadowolona. Dają ładny kolor na pazokciach. Wystarczą dwie warstwy aby idealnie pokryć płytkę paznokcia. Są dość wydajne. Jedynym minusem jest trwałość. Lakiery maksymalnie utrzymują się 2 dni.
 
 
Gdy mam ochotę na French Manicure bardzo często sięgam po białą kredkę, którą maluję paznokcie od spodu. Jest to szybszy i wygodniejszy sposób od paseczków i białego lakieru. Nie zawsze mam czas na takie zabawy i nie zawsze mi się chce w to bawić. Użycie paseczków i białego lakieru jest czasochłonne i pracochłonne. A użycie tej kredki pozwala zrobić manicure w 10 minut. Kredka jest twarda, co sprawia, że nie marze się. Ponadto jest bardzo wydajna.
Jeśli chcecie więcej o niej usłyszeć, dajcie znać w komentarzach. Zrobię osobną recenzję. Tylko na razie moje paznokcie wołają o pomstę do nieba ;)
 

 
Ostatnim już produktem do paznokci jest Masło w sztyfcie do pielęgnacji skórek i paznokci.
Masełko bardzo dobrze nawilża i odżywia paznokcie i skórki wokół nich. Zawiera witaminę E, masło Shea, lanoninę i wosk pszczeli. Zapach jest bardzo przyjemny, owocowy.
Kosmetyk jest bardzo wydajny. Ja używam raz dziennie.
 

 
 
 
Na dziś to tyle moich kosmetyków Essence.
Ja jestem z nich zadowolona. Z jednym bardziej, z innych mniej ale polecam tę firmę. Jest stosunkowo tania, a dobra.
 
A Wy jakie macie zdanie o tych kosmetykach? Może miałyście któreś z nich? A może jakieś konkretne polecacie?
Chętnie poczytam.
 
Do następnego, buziaki.
Aga:*
 


środa, 4 grudnia 2013

Ulubieńcy listopada 2013

 
 

Hej Kochane!

 

 
 
 
Dawno nie pisałam postów, ale po prostu moja doba jest zdecydowanie za krótka.
Dużo czasu zajmuje mi praca oraz nauka języka, króra jest dla mnie bardzo ważna, ale o tym opowiem Wam innym razem. Do tego chcę mieć czas dla siebie i Mojego M.
Ale obiecuję, że nadrobię wszystkie zaległości na moim blogu oraz odwiedzę Wasze. Mam kilka postów do napisania, recenzji, także trochę tego będzie. A jeśli chcecie abym koniecznie o czymś napisała, dajcie znać w komenatrzach :)
 
Po tej kilkudniowej przerwie przychodzę do Was z ulubieńcami listopada. Będą to mieszani ulubieńcy, gdyż nie mam ich bardzo dużo aby dzielić na dwa posty.
W poprzednich miesiącach nie było takich, ponieważ nic specjalnie mnie nie urzekło no i prawie w ogóle się nie malowałam.
 
 
Ok, może zacznę od niekosmetycznych rzeczy.
 
 
1. Nauka
 
 
Jako pierwsze przedstawię Wam zestaw materiałów do nauki języka niemieckiego.  Zestaw 3 książek z PONS zawierają również płyty. Wszystko jest bardzo fajnie opracowane i na prawdę można się wiele dzięki nim nauczyć.  Zestaw trzech książek z płytami kupiłam jakiś czas temu w empiku za około 80zł.
 Do tego ostatnio otworzyli u mnie Inter Marche i w dzień otwarcia rozdawali płyty do nauki języków obcych. Była też płyta do niemieckiego więc wzięłam i nie żałuję. Płytka jest również fajnie opracowana. Podzielona jest na 30 lekcji oraz 12 rozmówek. Każda z tych lekcji opracowana jest w podobny sposób. Najpierw jest dialog, potem wybrane słowka i zwroty tłumaczone. Pojawiają się też odmiany czasowników oraz czasy. Do tego dołączona jest e-książka, którą sobie wydrukowałam, aby łatwiej mi się uczyło. Dzięki swojej formie ta książka i płyta mogą być spokojnie używane w szkole.
 
 
2. Muzyka
 
 
Najczęściej w moich głośnikach było słychać właśnie tę piosenkę. Wywołała ona wielkie bum. Niektórzy ją uwielbiają. Inni sądzą, że obraża kobiety, że teledysk jest zbyt wulgarny itp. Ja mimo, iż jestem dziewczyną nie uważam się za pokrzywdzoną. Piosenka, jak sam Donatan się wypowiadał, powstała z przymrużeniem oka, i tak ja ją traktuję.
 
 
3. Serial/program TV
 
W związku z tym, że zaczęłam pracę oraz naukę niemieckiego nie bardzo mam czas na oglądanie TV. Ale zawsze znajdę czas na obejrzenie "Rodzinki.pl". Często oglądałam również "Fat Killers. Zabójcy tłuszczu".
 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Z niekosmetycznych to by było na tyle. Teraz przejdę do kosmetyków.
 
Jeśli czytacie mojego bloga od początku dobrze wiecie, że moim ulubionym podkładem przed Lirene City Matt był Rimmel Match Perfection Cream Gel Foundation. Bardzo długo go używałam ale potem odstawiłam na rzecz Lirene. Jednak gdy zaczęłam pracę, powróciłam do niego. Utrzymuje się mi się na twarzy cały dzień bez konieczności poprawek. Ostatnio przetestowałam go i zdał egzamin. Zrobiłam makijaż rano około 6 godziny. Byłam na zakupach i załatwiałam kilka spraw prywatnych. Wróciłam na chwilę do domu a na 15 miałam iśc do pracy, w której byłam do 1 w nocy. Podkład bez żadnych poprawek był w stanie nienaruszonym gdy chciałam go zmyć przed spaniem. Więc jak najbardziej jestem z niego zadowolona. City Matt musiałabym poprawiać dlatego zdecydowałam się na Rimmel. Niestety prawdopodobnie został już wycofany. Ale zawsze tak jest, że jeśi coś jest dla mnie idealne, musi być wycofane.
Zainteresowanych odsyłam tu  do dokładniejszej recenzji.
 

 

 
 
 
 
Kolejnym produktem do twarzy jest puder sypki z Essence Fix & Matte! Translucent Loose Powder.

 
Co tu dużo o nim mówić. Jeden z lepszych kosmetyków jakie miałam do utrwalenia makijażu i zmatowienia cery.
Puder jest transparentny lecz jeśli nałożymy go za dużo, możemy zrobić sobie krzywdę, poprzez jego biały kolor. Jednak używany z umiarem daje świetne efekty.
Teraz ten fioletowy jest wycofany. A w zamian Essence wypuściło w sumie ten sam produkt, lecz zmienili grafikę. Jeśli jeszcze nie widziałyście, zobaczycie u mnie niedługo.
 
 
 
 
Z racji, że mój makijaż ostatnio jest "Make up no make up" używam tylko kilku kosmetyków. Do podkreślenia oczu w tym miesiącu używałam tylko tuszu Essence Maximum Length Volume Mascara.

 
Jest to tusz wydłużający, który na prawdę wydłuża i dodatkowo pogrubia rzęsy.
Za cenę około 10zł jest to jeden z najlepszych tuszy. Nie kruszy się, szybko wysycha, nie tworzy efektu pandy. Czego chcieć więcej? :)
 
 
 
Natomiast do podkreślenia ust najczęściej używałam błyszczyka, również z Essence z serii Stay with Me w odcieniu 01 Me&My IceCream.

 
Błyszczyk jest dość trwały, wydajny. Nie jest lepki oraz nie posiada drobinek, co dla mnie jest bardzo ważne. Dodatkowo ma fajny aplikator, świetnie wyprofilowany, który ułatwia aplikację produktu. Plusem również dla mnie jest dość słodki zapach. Opakowanie ładne, proste. Ponadto nawilża i chroni usta przed wiatrem i mrozem.
 
 
 
 
Jeśli chodzi o moje paznokcie, oczywiście cały czas używam odżywki z Eveline, o których pisałam TUTAJ  . Poza tym często malowałam paznokcie odcieniami Nude. Najczęstrzym z nich był lakier Essence Nude Glam.
 

 
Jest to bardzo ładny, cielisty odcień, który idealnie pasuje do mnie.
Lakier sam w sobie też jest super. Wystarczą dwie warstwy aby w pełni pokryć płytkę paznokcia. Lakier długo utrzymuje się na paznokciach, nie odpryskuje, szybko wysycha. Pędzelek jest dość szeroki, krótki, dzięki czemu łatwiej się maluje.
 
 
 
 
 
W listopadzie często używałam perfum Playboya VIP.
 

 
Zapach dla mnie idealny. Długo się utrzymuje i czuć go przez cały dzień. Poza tym zapach jest bardzo wydajny, intensywny.
Polecam każdej młodej dziewczynie. Starszym kobietom też nie odradzam.
Trochę więcej o tym i innych zapachach pisałam TUTAJ.
 
 
Na dziś to tyle ulubieńców. Dajcie znać czy używałyście jakieś kosmetyki i jacy byli Wasi ulubieńcy w listopadzie.
Ja uciekam pisać kolejne posty a Wam życzę miłego dnia.
Buziaki,
Aga:*



środa, 6 listopada 2013

Ostatnie nowości kosmetyczne i nie tylko

 
 

Hej Kochane!

 
 
 
Dzisiaj pokażę Wam kilka rzeczy, które udało mi sie ostatnio zakupić.
Są to głównie kosmetyki ale znalazła się też jedna bluzeczka i trochę biżuterii :)
 
 
Wypatrzyłam sobie ostatnio fajną bluzkę w Pepco. Na zdjęciu może nie wygląda rewelacyjnie ale gdy ją założę wygląda świetnie.
Cena to 19.99zł
 

 

 
 
Z biżuterii kupiłam też bransoletkę (4.99zł) i kolczyki (7.99zł)
 

 

 
Teraz przejdę do kosmetycznej częśći zakupów :)
 
Jakiś czas temu zakupiłam w biedronce płyn micelarny BeBeauty na promocji. Będąc ostatnio znów w Biedronce dokupiłam jeszcze 2 buteleczki.
 

 
 
Jakiś czas temu był szał na lakiery piaskowe. Chciałam sobie kupić z Golden Rose ale u mnie stacjonarnie nie mogłam znaleźć a nie chciałam przepłacać zamawiając na allegro. Ale w końcu ostatnio udało mi się je znaleźć. Zdecydowałam się na dwa kolory, z których jestem zadowolona.
Cena to 10.99zł
 

 

 
 
W Naturze kupiłam sobie nowy zapach. Jest nim bardzo słodki Playboy Super Playboy.
Cena to 25.90zł

 
 
Kolejną rzeczą jest już kolejna buteleczka tuszu My Secret Extra Lash Mascara
 
 

 
Razem z lakierami Golden Rose kupiłam pomadkę Nivea o zapachu truskawkowym
 

 
 
Ostatnią rzeczą są patyczki kosmetyczne firmy Milly. Są one niezbędne dla mnie przy wykonywaniu makijażu.
Cena to 1.97zł w Naturze.
 

 
 
Na chwilę obecną to już koniec moich zakupów. Wszystko potrzebne mam i na razie nie planuje kolejnych zakupów kosmetycznych.
A Wam co ostatnio udało się kupić? :)
Do następnego, buziaki,
Aga:*