poniedziałek, 28 października 2013

Pogrubiający puder do rzęs. Co to jest i czy działa?

 
 

 

Hejka Kochane!

 
 
Jak Wam minął weekend? Mi bardzo aktywnie i miło. W sobotę byłam na otwarciu nowej galerii w Nowym Sączu a w niedzielę byłam z moim Ukochanym na spacerze. Świetnie spędziłam te dwa dni jednak zakończyły się nie za ciekawie. Wieczorem dostałam 38 stopni gorączki i teraz pisząc tego posta leżę w łóżku z gorącą herbatą i się wygrzewam.
Mam nadzieję, że u Was lepiej :)
Ale nie o tym dzisiaj.
 
Chciałam Wam napisać kilka słów o moim zastępcy sztucznych rzęs.
A mowa tu o pogrubiającym pudrze do rzęs Volumizing Lash Powder z Essence.
 
 
 
 
 
Owy puder ma na celu pogrubić rzęsy, sprawić by spojrzenie było "hipnotajzing" jak to mówi Dżoana Krupa :)
 
Ten specyfik możemy kupić w każdej drogerii, w której dostępna jest szafa Essence.
Cena to około 12zł za 1.8g.
 
Jak go nakładać?
To banalnie proste. Najpierw nakładamy jedną warstwę naszego tuszu (wcześniej można użyć zalotki ale nie jest to konieczne). Potem na mokrą mascarę nakładamy puder szczoteczką dołączoną do produktu. A następnie nakładamy drugą wartwę tuszu. I gotowe :)
Efekt, który uzyskuję, bardzo mi się podoba. A Wy jak go oceniacie? :)
 

 
 
 

Rzęsy bez tuszu

Efekt końcowy (tusz+puder+tusz)

Efekt końcowy, który najbardziej mi się podoba
 
 
 
A co ja myślę o tym produkcie?
 
Puder ma postać malutkich włókien, które po nałożeniu na warstwę tuszu wydłużają i pogrubiają nasze naturalne rzęsy. Efekt najlepszy jest przy użyciu świeżego tuszu. Przy starszej mascarze efekt nie jest tak rewelacyjny.
 

 
 
Jak każdy produkt ma swoje plusy i minusy. Ten puder ma tylko jedną wadę. Na początku przy aplikacji bardzo się osypuje. Jednak z czasem można nabrać wprawy i problem osypywania znika.
 
Poza tym jednym minusem, puder ma o wiele więcej plusów.
Po pierwsze produkt jest bardzo wydajny. Wystarczy niewiele pudru aby uzyskać zadowalający nas efekt.
Cena jest niska w stosunku do wydajności. Poza tym jest wygodny w aplikacji.
 

 
 
Podsumowując, polecam wypróbowanie tego pudru osobom, które mają problem ze sztucznymi rzęsami lub nie chcą ich przyklejać. Przy odpowiedniej aplikacji rezultaty są porównywalne.
Na rynku kosmetycznym jest wiele podobnych produktów. Lecz ten z Essence jest o wiele tańszy.
Jakiś czas temu Monika Ladymakeup pokazała podobny produkt z Divaderme, który kosztuje około 60zł.
 
 
Jeśli miałyście jakieś doświadczenia z tym pudrem, podzielcie się nimi. Chętnie podyskutuję z Wami o tym.
A tym czasem uciekam.
Do następnego, buziaki,
Aga:*