wtorek, 2 lipca 2013

Haul kosmetyczny czerwiec 2013





                                                          Witajcie Kochane!

Dziś pokażę Wam co udało mi się zakupić w ostatnim miesiącu. Nie mam za dużo czasu więc od razu przechodzę do zakupów :)


Jakis czas temu zakupiłam sobie żel pod prysznic z Orginal Source o zapachu Raspberry and Vanilla Milk. I bardzo mi się spodobał. Jest to bardzo słodki zapach, który niestety nie utrzymuje się długo. Żel dobrze się pieni, ładnie myje skórę. Dlatego postanowiłam zakupić na promocji w Biedronce płyny do kąpieli w czterech zapachach pakowane po dwa ( Raspberry and Vanilla Milk oraz Orange Oil and Ginger i drugi zestaw Mango & Macadamia oraz Chocolate and Mint). Płyny mają 500ml pojemności. Każdy zestaw kosztował 10.99zł. Więc według mnie jest to bardzo dobra cena. Na razie jeszcze ich nie używałam, ponieważ chcę skończyć zaczęte już żele.



Kolejnymi produktami są mgiełki do ciała firmy Fruttini. Posiadam w dwóch wersjach zapachowych. Jedna to Strawberry Starfruit o pojemności 125ml. Używałam już jej kilka razy. Zapach jest bardzo ładny-truskawkowy. Mgiełka długo utrzymuje się na ubraniach i skórze. Ale więcej o niej opowiem w ulubieńcach. Cena to około 13zł. Drugą wersją zapachową jest Peach Pear o pojemności 200ml. Cena to również około 13zł. Zapach jest ładny świeży. Jest to połączenie gruszki i brzoskwini.


 W ostatnią sobotę będąc z chłopakiem na zakupach wstąpiłam do Rossmanna z myślą, że kupię odżywkę z Eveline do paznokci ale niestety nie było. W zamian za to zakupiłam zmywacz do paznokci ten zielony o zapachu migdałów, który polecała Karolina ze Stylizacje2. Zapłaciłam za niego około 3zł, ponieważ akurat był na promocji. Użyłam już go na sobie jak i na mamie. Ma bardzo ładny zapach, nie wyszuszył nam skórek oraz bardzo dokładnie i szybko zmywa lakier.


Jak niektórzy wiedzą w czerwcu byłam na weselu. Było wtedy jakieś 30 stopni i utrzymanie się makijażu bez naruszenia było niemal niemożliwe. Sala była klimatyzowana ale wiadomo jak to jest na parkiecie. Po przetańczeniu kilku tańców cała się świeciłam. Wiedziałam, że tak będzie więc musiałam mieć ze sobą coś do zmatowienia. Do tj pory używałam pudru z Essence. Ale wiadomo jest to produkt sypki więc nie nadaje się do podróży. W związku z tym musiałam kupić coś prasowanego. Najpierw zakupiłam bibułki matujące z Kobo. Ale jakiś dzień przed imprezą byłam na zakupach i wstąpiłam do Natury. Tam zakupiłam puder matujący z Rimmela Stay Matte o numerze 001Transparent. Jest to bardzo dobry produkt. Rewelacyjnie matuje choć wiadomo, musiałam go kilka razy poprawiać. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie :)  Cena to około 20zł.



Ostatnimi produktami są odżywki z Eveline do paznokci. Kupiłam je w pobliskiej drogerii na promocji. Kosztowały po około 6zł. Pierwsza to Maksymalny wzrost paznokci a duga to SOS dla kruchych i łamliwych paznokci. Jeszcze ich nie używałam, ponieważ kończę tą Paznokcie twarde i lśniące jak diament.



No i to by było na tyle.
Dajcie znać czy miałbyście którąś z tych rzeczy i jak się u Was sprawdza.
Do następnego,
Aga:*