sobota, 17 sierpnia 2013

Zdenkowany #3 Perfecta Peeling cukrowy

 
 
Hej!
 
 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić gotowy peeling, który może my znaleźć w Naturze.
Moja wersja to peeling antycelulitowy o zapachu wanioliowo-pomarańczowym.
Swego czasu bardzo często z niego korzystałam, jednak ostatnio przestawiłam się na peeling kawowy, który sama wykonuję. Ale nie o nim dziś.
 
 
 
 
 
Opis:  Cukrowy peeling do ciała waniliowo - pomarańczowy złuszczająco - antycellulitowy. Peeling poprawia mikrokrążenie w skórze, a apetyczny zapach pomarańczy z dodatkiem wanilii odświeża i działa odprężająco. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek z ziaren zielonej kawy regeneruje i poprawia elastyczność skóry, a masło pomarańczowe ujędrnia i przeciwdziała cellulitowi.
 
Cena: 17zł
 
Pojemność: 225ml
 
Skład: Paraffin Oil, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium (Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium (Orange) Peel Wax, Hydrogenated Vegetable Oil, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Poliethylen, C.I. 73360, C.I. 77718, C.I. 19140, Sodium Propylparaben, Eugenol, Cinnamal, D-Limonene. (04.01.2010)
 
Moja opinia:  Hmm co do tego produktu mam mieszane uczucia. Ale może zacznę od minusów.
 
Jako pierwszym jest parafina na pierwszym miejscu w składzie. Jest to według mnie spory minus, ponieważ dzięki temu mamy złudne nawilżenie skóry.
 
Ponadto mimo zapewnień producenta, peeling wcale nie jest antycelulitowy.
 
Co do plusów zdecydowanie zaliczam ładny zapach, który długo utrzymuje się zwłaszcza w połączeniu z masłem tej samej serii. Poza tym dobrze ściera martwy naskórek.
 
Cóż więcej mogę powiedzieć? Raczej nie polecałabym go. Zdecydowanie wolę zrobić sobie sama peeling kawowy w domu. Jest o wiele lepszy. 
Ten z Perfecty daje tylko złudne uczucie nawilżenie i wygładzenia skóry.
 
 

 
 

 
 
 
 
A Wy miałyście ten peeling? Jakie są Wasze wrażenia?
A może chcecie mój przepis na peeling kawowy. Jeśli tak, dajcie znać.
 
Ja tym czasem uciekam.
A Wam życzę miłej soboty :)
Do następnego,
Aga:*